****
-Panie Styles! Proszę pana... Proszę się obudzić...- usłyszałem czyiś głos, głos pana Green.
-Tak... Już... O matko... Zasnąłem na krześle przepraszam.... Co z Jessy?!- szybko się obudziłem zdając sobie sprawę że przede mną stoi lekarz! Musiałem wczoraj zasnąć... No tak w sumie to przyszedłem tutaj o 3:00 nad ranem...
-Proszę pana... Pani Jessy już się wybudziła lecz nadal jest słaba, ale stabilna... Może pan do niej wejść, jeśli pan oczywiście tylko chcę?- zapytał... Głupie pytanie... Nie będę tu siedział i myślał co z nią jest...
-Proszę za mną zaprowadzę pana.- i poszliśmy w strone sali Jessy....
Kiedy tam wszedłem... Ona leżała na łóżku i.... Wyglądała jak śmierć... Ale ona z tego wyjdzie, wyjdzie z tego...
-Jessy?- wszedłem i zapytałem nie pewnie...
-Harry? Cieszę się, że jesteś...- powiedziała z pół uśmiechem.
-Jak się czujesz?- zapytałem.
-Już lepiej... Lepiej...- odpowiedziała prawie szeptem.
-Jessy musimy porozmawiać...
-Ale o czym? Harry o czym?
-Jess ja... Ja chciałem się z tobą pożegna...
-Co?! Co ty gadasz?! Po co pożegnać?
-Bo ja muszę zniknąć z twojego życia... Cały czas ci je zatruwam, będziesz szczęśliwa z Niall'em, a o mnie zapomnisz i wtedy będziesz mogła być szczęśliwa... Beze mnie Jess...
-Nie! Nie! Nie! Nigdzie nie będziesz znikać! Rozumiesz?! Ja nie chcę żeby znikał...
-Jessy, ale jest nam obojga trudno.... Sama wiesz... Przecież ty kochasz jego, a ja kocham ciebie i to właśnie tak jest więc jak ja wyjade to ty o mnie zapomnisz i nikogo to nie bedzie boleć... Może troche jedynie mnie ale o to się nie martw...
-K**** Harry! Nie rozumiesz co ja do ciebie mówię? Ja NIE chce!
-Ale dlaczego? Dlaczego nie chcesz?
-Bo... Bo ja cię kocham Harry... Nie rozumiesz tego?
-A Niall? Co z Niallem?
-Ja nie wiem co ja mam z nim zrobić... On... Boże nie wiem... Ale ja chce być....
-Proszę pana musi pan już iść.... Musimy zrobić badania, niech pan przyjdzie jutro.... No K**** dlaczego teraz?! Dlaczego?! Wychodząc spojrzałem na nią powiedziała tylko nie używając głosu: " kocham Cię"....
Ja muszę się dowiedzieć o co chodziło jej z tym "Ale ja chcę być..."
****
Najgorsze jest to, że ja nwm co powiedzieć Niall'owi.... Muszę coś wymyślić... Po wizycie u Jessy poszedłem do domu... Otworzyłem drzwi i jak zobaczyłem.... Serce mi podskoczyło do gardła...
***W TYM SAMYM CZASIE Z PERSPEKTYWY JESSY***
Po badaniach leżałam w łóżku i oglądałam film na tablecie... Cały czas myślałam o Harry'm. Ja go kocham, ale Niall... Boże może to ja powinnam ich wszystkich zostawić w cholere? Wyjadę z Londynu, oni o mnie zapomną obydwoje, ja znajdę sobię kogoś oni też i wszyscy będziemy szczęśliwi?
Z moich rozmyśleń wyrwał mnie mój telefon... Popatrzałam kto to dzwoni miałam nadzieję, że to Harry, ale to nie był on...
Hejka ♥
Wiem rozdział pewnie marny, ale starałam się :(
Mam nadzieje że szię podobał :*
Jesteście ciekawi kogo zobaczył Harry?
I kto dzwonił do Jessy?
Następny rozdział nwmkiedy będzie :(
Postaram się jak najszybciej ;)
PRZECZYTAŁAŚ/EŚ= KOMENTARZ
Rozdzial supper :D no pisz szybko, bo jestem bardzo ciekawa kogp zobaczyl Harry i kto zadzwonil do Jessy :p
OdpowiedzUsuńnoo :D pisz szybko :)
OdpowiedzUsuń