niedziela, 5 stycznia 2014

Rozdział 19

I czekałem na wiadomość od lekarza....
   

                                                                        ****


 -Panie Styles! Proszę pana... Proszę się obudzić...- usłyszałem czyiś głos, głos pana Green.
-Tak... Już... O matko... Zasnąłem na krześle przepraszam.... Co z Jessy?!- szybko się obudziłem zdając sobie sprawę że przede mną stoi lekarz! Musiałem wczoraj zasnąć... No tak w sumie to przyszedłem tutaj o 3:00 nad ranem...
-Proszę pana... Pani Jessy już się wybudziła lecz nadal jest słaba, ale stabilna... Może pan do niej wejść, jeśli pan oczywiście tylko chcę?- zapytał... Głupie pytanie... Nie będę tu siedział i myślał co z nią jest...
-T..Tak! Oczywiście, że chcę... W której sali leży?
-Proszę za mną zaprowadzę pana.- i poszliśmy w strone sali Jessy....
  Kiedy tam wszedłem... Ona leżała na łóżku i.... Wyglądała jak śmierć... Ale ona z tego wyjdzie, wyjdzie z tego...
-Jessy?- wszedłem i zapytałem nie pewnie...
-Harry? Cieszę się, że jesteś...- powiedziała z pół uśmiechem.
-Jak się czujesz?- zapytałem.
-Już lepiej... Lepiej...- odpowiedziała prawie szeptem.
-Jessy musimy porozmawiać...
-Ale o czym? Harry o czym?
-Jess ja... Ja chciałem się z tobą pożegna...
-Co?! Co ty gadasz?! Po co pożegnać?
-Bo ja muszę zniknąć z twojego życia... Cały czas ci je zatruwam, będziesz szczęśliwa z Niall'em, a o mnie zapomnisz i wtedy będziesz mogła być szczęśliwa... Beze mnie Jess...
-Nie! Nie! Nie! Nigdzie nie będziesz znikać! Rozumiesz?! Ja nie chcę żeby znikał...
-Jessy, ale jest nam obojga trudno.... Sama wiesz...  Przecież ty kochasz jego, a ja kocham ciebie i to właśnie tak jest więc jak ja wyjade to ty o mnie zapomnisz i nikogo to nie bedzie boleć... Może troche jedynie mnie ale o to się nie martw...
-K**** Harry! Nie rozumiesz co ja do ciebie mówię? Ja NIE chce!
-Ale dlaczego? Dlaczego nie chcesz?
-Bo... Bo ja cię kocham Harry... Nie rozumiesz tego?
-A Niall? Co z Niallem?
-Ja nie wiem co ja mam z nim zrobić... On... Boże nie wiem... Ale ja chce być....
-Proszę pana musi pan już iść.... Musimy zrobić badania, niech pan przyjdzie jutro.... No K**** dlaczego teraz?! Dlaczego?! Wychodząc spojrzałem na nią powiedziała tylko nie używając głosu: " kocham Cię"....
Ja muszę się dowiedzieć o co chodziło jej z tym "Ale ja chcę być..."
  


                                                                       ****

   Najgorsze jest to, że ja nwm co powiedzieć Niall'owi.... Muszę coś wymyślić... Po wizycie u Jessy poszedłem do domu... Otworzyłem drzwi i jak zobaczyłem.... Serce mi podskoczyło do gardła...
 


                            ***W TYM SAMYM CZASIE Z PERSPEKTYWY JESSY***
 
 
   Po badaniach leżałam w łóżku i oglądałam film  na tablecie... Cały czas myślałam o Harry'm. Ja go kocham, ale Niall... Boże może to ja powinnam ich wszystkich zostawić w cholere? Wyjadę z Londynu, oni o mnie zapomną obydwoje, ja znajdę sobię kogoś oni też i wszyscy będziemy szczęśliwi?
Z moich rozmyśleń wyrwał mnie mój telefon... Popatrzałam kto to dzwoni miałam nadzieję, że to Harry, ale to nie był on...



       Hejka ♥ 
Wiem rozdział pewnie marny, ale starałam się :( 
Mam nadzieje że szię podobał :* 
Jesteście ciekawi kogo zobaczył Harry?
 I kto dzwonił do Jessy?
Następny rozdział nwmkiedy będzie :( 
Postaram się jak najszybciej ;)

PRZECZYTAŁAŚ/EŚ= KOMENTARZ


2 komentarze:

  1. Rozdzial supper :D no pisz szybko, bo jestem bardzo ciekawa kogp zobaczyl Harry i kto zadzwonil do Jessy :p

    OdpowiedzUsuń